Kilka słów jak to wszystko się zaczęło…

Zaczynałem od bycia barmanem w trakcie studiów. Przez kilka lat pływałem w kilkumiesięczne rejsy m. in.  do Japonii, Meksyku, na Alaskę, do Australii. Zdobyłem stanowisko supervisora.

Współpraca ze znakomitymi szefami kuchni w restauracjach, które każdego dnia obsługiwały po 3,5 tysiąca osób i miłość do dobrego jedzenia – w 2016 roku popchnęły mnie w kierunku Hell’s Kitchen. Przez okres udziału w programie nauczyłem się pokory i opanowania. Podpatrywałem, jak gotują inni szefowie.

Lata spędzone w branży pozwalają mi na dostarczanie wszystkich moich usług na najwyższym poziomie. Nie ma dla mnie znaczenia, czy robię to dla dużego klienta biznesowego, czy dla Pani Kowalskiej w ogródku.

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *